Podejrzane produkty w widzie osobowej na ranczu

windy osobowe

Praca w policji nie była łatwa. Wymagała bardzo dużo poświęceń w każdym calu. Pewnego dnia stwierdziłem, że przyszedł czas na odpoczynek. W tym samym momencie zadzwonił do mnie telefon. Musiałem przyjechać do hotelu. Dostaliśmy anonimowe zgłoszenie, że w budynku znajdują się narkotyki.

Windy osobowe pełne narkotyków

windy osobowe Ja od kilku miesięcy pracowałem nad wielka sprawą związaną z dilerem. Musiałem być na baczności. Wziąłem ze sobą swojego pomocnika, którym był pies. Owczarek niemiecki towarzyszył mi od pewnego czasu. Razem odbywaliśmy szkolenia i szukał narkotyków. Na miejscu musieliśmy przeszukać olbrzymi budynek. Razem ze mną przyjechała jeszcze jedna jednostka z psem. Oni sprawdzali wszelkie windy gastronomiczne, pokoje gościnne i restaurację. Ja miałem zupełnie inny obszar po drugiej stronie. Wiedziałem, że nie będzie łatwo. Podejrzanym był dosłownie każdy. Naszym informatyką nie udało się ustalić skąd pochodził numer telefonu. Połączenie było zbyt krótkie. Windy kuchenne okazało się zupełnie czyste. W pewnym momencie mój pupil złapał jakiś trop. Czasami zdarzało mu się, że mylił substancje. Jednak poszukiwania bardzo długo trwały. Mój pies coś wyczuł, gdy mijaliśmy windy osobowe. Ostatecznie po dwóch godzinach sprawdzania przez nas dosłownie każdego kąta znaleźliśmy kilka kilogramów nielegalnej substancji. Dilerem najprawdopodobniej był ktoś z zatrudnionych osób.

Także windy towarowe miały małe ilości tych cząsteczek. Czekało nas mnóstwo przesłuchiwań. Na początku nie wiedziałem jak to logicznie rozpracować. Nasze działania musiały być bardzo zorganizowane i nie było czasu na żadną pomyłkę. Wszystko musiało być dokładnie zamierzone.