Męska decyzja: wybór odpowiedniego węgla

Z pewnością każdemu posiadaczowi pieca na węgiel zdarzyło się przeżyć problemy (lub usłyszeć o nich od znajomych) z kiepskiej jakości węglem, z opałem schodzącym jak woda, z dymiącym jak antyczny parowóz, z takim, który zostawia ilość popiołu wystarczającą do uzupełnienia wszystkich dziur w drodze dojazdowej do posesji i sporo jeszcze go zostaje… Problemów z nieodpowiednim paliwem jest mnóstwo, dlatego warto wiedzieć, czym kierować się przy wyborze węgla, aby się nie naciąć.

Niska cena opału nie oznacza, że jest on warty uwagi. Warty uwagi jest wyłącznie stosunek ceny do wartości opałowej, to znaczy ile kosztuje 1GJ cie­pła zawar­tego w węglu. Wylicza się to z następującego wzoru:

cena za 1t [zł] / wartość opałowa (kaloryczność) [MJ/kg] = cena ciepła [zł/GJ]

Przed zakupem opału należy upewnić się co do jego wartości opałowej i nie pomylić jej z ciepłem spalania, które nijak ma się do ciepła, jakie możemy wykorzystać do ogrzania domu. Ciepło spalania jest wyższe od wartości opałowej, bo wlicza się do niego energię uciekającą razem z parą wodną, a tej nie wykorzystujemy.
Zanim powie się “dwie tony poproszę, ile płacę?”trzeba wyciągnąć kartkę, długopis i kalkulator – albo telefon – i policzyć, który zakup jest najbardziej opłacalny.

Kolejny ważny punkt co do wyboru opału: wybór kaloryczności musi być powiązany z temperaturą otoczenia. W mroźne zimy wysokokaloryczny węgiel będzie idealny, ponieważ da dużo ciepła i “będzie trzymał”, natomiast w ciepłe dni, gdy zapotrzebowanie na ogrzewanie jest znikome, opał nie zostanie w pełni wykorzystany, ponieważ będzie spalany w zbyt niskiej temperaturze. Inaczej jest z węglem niskokalorycznym, idealnym na cieplejsze dni, który będzie się wówczas dobrze spalał, ale przy wysokich mrozach i konieczności mocniejszego dogrzewania schodziłby jak woda.

Na rynku dostępne są różne typy węgla. Najlepszym wyborem do pieców cywilnych jest ten oznaczony jako 32.1 lub 32.2. Typ 33 jest bardzo trudny w spalaniu w domowych warunkach i wymaga sporej wprawy, lepiej więc postawić na pewniejszy, mniej problematyczny opał.

Zanim kupi się opał na całą zimę, najlepiej go przetestować: wybrać po worku węgla z różnych źródeł i przekonać się, jak sprawdzi się w naszym piecu. Uczciwi sprzedawcy nie powinni robić problemów, bo nie mają niczego do ukrycia, a kanciarze i sprzedawcy opału niskiej jakości zaczną kręcić nosem. Taki lepiej unikać, nawet jeśli oferują tani węgiel. Pozorna oszczędność zemści się raczej prędzej niż później, może nawet mścić się przez cały sezon grzewczy, jeśli mamy pecha posiadać dużą ilość słabego opału.

płonący węgiel

spalony węgiel